środa, 2 listopada 2016

Rozdział 15 - Pani Selena Bieber ?

Justin Bieber

Mineło kilka dni od dnia kiedy poznałem plan Corneli po którym natychmiast wyprowadziłem się z jej domu i zamieszkałem u rodziców. Nie mogłem uwierzyc ze pojawila sie w moim zyciu tylko po to aby mnie uwieść dla moich pieniedzy. Dziewczyna kilkakrotnie probowala sie ze mna skontaktowac jednak ja za kazdym razem odrzucalem polączenia. Nie potrafiłbym nawet na nią spojrzec tym bardziej ze miala w swoim chorym planie oddalenie mnie od mojego jedynego syna.
Nie mogłem wyobrazic sobie jak mozna byc tak bez uuczuciowa osoba. Niestety sam jestem sobie winien nie wpadl bym w jej sidla gdyby potrafil trzymac penisa na wodzy. Teraz bardzo tego załuje głownie dlatego ze Selena ode mnie odeszła. Co do brunetki nie mam zalu mimo iz Ona tez miała plan którego cześcią byłem ja. Przespała się ze mną tylko i wyłacznie aby dopiec teraz juz mojej byłej partnerce Cornelii. Czułem się jak smieć i po czesci sam sobie na to zapracowałem.
- A ty tak długo tu siedzieć bedziesz ? - uslyszałem damski głos ktory natychmiast wyrwał mnie zrozmyslen. Podnioslem wzrok przed siebie i ujrzałem brunetke która delikatnie sie do mnie usmiechneła.
- Nie jeśli chcesz moge sobie pójsc - odpowiedziałem wstając na równe nogi ze schodow przed domem Seleny.
- Chciałem spotkac sie z Jexonem - wyjasniłem drapiąc sie po karku.
- To dlaczego nie weszłes ? - zapytała
- Nie wiedziałem czy mnie wpóscisz - mruknełem.
Selena westchneła i usmiechnela sie słabo.
- Do Syna zawsze cie wpuszcze..wejdz - odpowiedziała i otworzyla drzwi do domu szerzej abym mogl wejsc.
Po chwili stalem juz na przedpokoju.
- Jexon zaraz powinien przyjsc - oznajmiła wchodząc do kuchni.
- A gdzie jest ? - zapytałem opierajac sie o framuge drzwi.
- Był na kilka dni u Taylor..napijesz sie czegos ? - zapytała.
- Wody - odpowiedziałem i wszedłem do kuchni poczym usiadłem przy stole. Brunetka po chwili podała mi szklanke wody.
- Dziekuje - powiedziałem.
Selena usiadła przy stole popijając swoją wode.
Miedzy nami przez moment zapadła cisza. Mimo wszystko ze kocham tą kobiete nad zycie czulem sie nieswojo. Nie miałem pojecia o czym mam z nią rozmawiac.
- Co u Ciebie słychac Jus ? - zapytała spodlądając na mnie.
Zaskoczyła mnie tym pytaniem. Czy ona naprawde chciala wiedziec co u mnie?
- Rozstałem się z Cornelią. Nie kocham jej. Mieszkam u rodziców - odpowiedziałem a na wzmiance o Cornelii oczy brunetki rozszerzyly sie a na jej ustach wymalowal sie wielki usmiech.
- Zostawila Cie ? Po tym jak ją równiez zdradziłes ? - zapytała dumnie.
- Nie. Tamtego dnia gdy nas nakryla to wrocilem do domu chcac jej powiedziec ze odchodze..ale podsluchałem jej rozmowe i ona chciala tylko moich pieniedzy dlatego pojawila sie w naszym zyciu - odpowiedziałem wspomninając tamten moment.
- A widzisz jednak cie nie kochala.. - odpowiedziała.
- Ale pewnie byla zła ze ją zdradziles - dodała z wrednym usmiechem.
- Selena prosze cie - mruknelem nie chcac o tym rozmawiac.
- Co..prosisz ? Dla niej rozwaliles nasze malrzenstwo ! - krzyknela a w jej glosie mozna bylo wyczuc zal.
- Załuje tego naprawde ! - krzyknałem
- Gdybym mogł cofnąc czas - dodałem
- Ale nie cofniesz..nas juz nie ma i nie bedzie - odpowiedziała a w jej oczach pojawiły sie łzy.
Pod wpływem emocji na jej slowa wstałem z miejsca i podszedlem do brunetki kucając tuz przy krzesle na ktorym siedziała.
- Selena ja Cie kocham..daj nam szanse - wyszeptałem łapiąc ją za dłon.
Selena spojrzała wprost moje oczy nic nie mowiąc.
- Justin ja tez cie kocham - wyszeptala
- Ale to nie jest takie łatwe nie potrafie ci wybaczyc - dodała natychmiast wstając z miejsca.
Nie spodziewalem sie takiego wyznania z jej ust. Miałem owszem taka nadzieje ze mnie kocha i wybaczy mi to.
- Prosze Cie daj nam jeszcze jedna szanse - poprosilem czując jak moje oczy zachodzą łzami. Naprawde kocham Selene i chciałbym aby dała mi jeszcze jedna szanse.
Selena chociala mi cos odpowiedziec jednka jej telefon zaczał dzwonic.

Selena Bieber

Gdy rozmawiałam z Justinem bardzo bylo mi smutno kochalam go ale mimo wszystko nie wiedziałam czy nadal potrafiłabym z nim byc.
- Prosze daj nam jeszcze jedna szanse - poprosił.
Nie wiedziałam co mam mu powiedziec. Postanowilam ze powiem mu ze musze to przemyslec jednak gdy chcialam mu to powiedziec moj telefon zaczal nagle dzwonic. Spojrzalam na wyswietlacz na ktorym ukazal sie nieznany mi numer.
- Slucham ? - powiedzialam natychmiast gdy odebralam polączenie.
- Pani Selena Bieber ? - zapytala kobieta ktorej glos wskazywal ze jest ona starsza kobieta.
- Tak przy telefonie. O co chodzi ? - zapytalam
- Dzwonie ze szpitala. Pani Taylor wraz z małym chlopcem miała wypadek samochodowy. - poinformowala mnie kobieta. A na jej slowa moje serce przyspieszylo.
- Co ?! Co z moim synem ?! - krzyknelam do sluchwki patrzac wprost na Justina.
- Jest bardzo w ciezkim stanie - odpowiedziała i slyszac tą wiadomosc zamarlam a chwile pozniej widziałam szatyna takjakby za mgłą. Zemdlalam.



2 komentarze:

  1. To nie może się tak skończyć :( mały Jaxon musi przeżyć :( życzę dużo weny i czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  2. O, jeju co tu się dzieję... Mały musi przeżyć, ma całe życie przed sobą... Mam nadzieję, że ten moment jakoś zbliży Justina i Selenę i, że Sel mu wybaczy 💚💚💚💚

    OdpowiedzUsuń