środa, 12 października 2016

Rozdział 13 - Chciałbym sie z Tobą..

Justin Bieber

Od czasu sprawy rozwodowej ktora nie doszla do skutku z powodu naglej zmiany zdania Seleny nie rozmawialem z nią. Co prawda gdy przychodzilem po Jexona aby spedzic z nim jak najwiecej czasu ona unikala jakichkolwiek rozmow ze mną. Az do dzisiaj gdy zadzwonila do mnie pol godziny temu prosząc abym przyszedl do domu bo chce ze mną porozmawiac.
- A ty gdzie sie kochanie wybierasz ? - uslyszalem z ust Cornelii.
- Do Ryana - odpowiedzialem klamiąc. Nie chcialem mowic prawdy ze ide spotkac sie z Sel poniewaz moja obecna partnerka byla bardzo o nią zazdrosna. A nie chcialem jej denerwowac i sluchac kolejnych napadow jej zazdrosci.
- O tej porze ? Jest 21 - burkla zerkając na zegarek ktory miala na rece.
- Tak. Bedziemy pic i gadac takze wroce nad ranem albo jutro - odpowiedzialem calujac jej czolo na pozegnanie.
- Justin moge isc z Toba ? - zapytala nagle.
- Nie kochanie tym razem to meski wypad - odparlem z lekkim usmiechem.
- To lece - dodalem natychmiast i oposcilem dom Cory nim ona zdazyla cokolwiek odpowiedziec. Podeszlem do swojego mustanga i otwierajac auto natychmiast wsiadlem za kierownice ruszajac przed siebie. Moze wam sie wydac to dziwne ale dobrze wiedzialem ze akurat w tym momencie moja dziewczyna stoi przy oknie i obserwuje moj kazdy ruch. Przejechalem dwie ulice dalej i zaprakowalem tam auto ruszajac w droge do domu Seleny. Wolalem przrmknac niepostrzezenie do jej domu. Bedac przed domem natychmiast zapukalem. Nie musialem dlugo czekac poniewaz uslyszalem krzyk brunetki dajacy znak abym wszedl. Zrobilem to niemal natychmiast zamykajac za soba drzwi.
- Czesc Selena - krzyknelem rozgladajac sie za dziewczyna jednak nigdzie jej nie widzialem.
- Idz do salonu juz ide - odkrzyknela. Jak powiedziala tak zrobilem. Moim oczom ukazal sie niesamowity widok. W salonie bylo ciemno jedynie co dawalo jakiekolwiek swiatlo to palace sie zapachowe rozane swieczki. Na stole stalo czerwone wino i dwa kieliszki.
- Jestem - uslyszalem glos Seleny przez co natychmiast odwrocilem sie w jej strone.
Brunetka wygladala pieknie. Miala na sobie czerwony satynowy szlafrok siegajacy jej ledwo do posladkow. Jej twarz byla dosc mocno pomalowana co dodawalo jej seksapilu. Na jej widok czulem jak moj przyjaciel budzi sie do zycia.
- Justin ! - krzyknela co sprawilo ze wypadlem z transu wpatrywania sie w nią.
- Chcialas o czyms porozmawiac - zaczelem aby nie myslec o checi piepszenia sie ze swoja bylą zoną.
- Tak chcialam ci wyjasnic dlaczego wtedy w sądzie zmienilam zdanie - odpowiedziala podchodzac do stolika i nalala je do kieliszkow poczym podala mi jednego. Oboje napilismy sie wina. Ja wypilem swoj odrazu aby ugasic swoje pragnienie brunetki.
- Gdzie Jexon ?  - zapytalem ciagle mierzac Sel wzrokiem.
- U twojej mamy - odpowiedziala.
- Twoja blondi wie ze jestes tutaj ? - zapytala natychmiast usmiechajac sie szydersko.
- Nie nie chcialem sluchac jej napadow zazdrosci - odpowiedzialem.
- Tak myslalam - mruknela
Nie rozumialem dlaczego Sel pytala sie mnie o to. Czy byla na mnie zla ze ukrywam przed Cornelia gdzie tak naprawde teraz jestem.
- Ale to moze i lepiej ze nie wie - mruknela cicho z niesmialym usmiechem.
Nie rozumialem co tu sie dzieje.
- Powiesz Mi wkoncu powod dlatego nie chcialas rozwodu ? - zapytalem. Przez caly czas gdy rozmawiem z brunetka nie moglem skupic sie na niczym innym tylko na tym jak bardzo bym chcial ja teraz piepszyc.
- Mozesz przestań sie tak na mnie gapic - uslyszalem z jej ust.
Odchrzaknelem zaskoczony jej slowami.
- Przepraszam ale nie moge sie skupic tak pieknie wygladasz - odpowiedzialem podchodzac do niej blisko i musnelem ustami jej szyje.
- Chcialbym sie z tobą - zaczelem jednak przerwalem gdy tylko poczulem jej delikatną dlon na moim kroczu.
- Piepszyc - dokonczyla za mnie.
Kiwnelem glową twierdząco. Na co Selena zachichotala poczym wipila sie w moje usta co bez zastanowienia oddalem ten gest.
Nasz pocalunek z kazda chwilą stawal sie coraz bardziej intesywniejszy. Jedną reka pozbylem sie szlafroku Seleny przez co moim oczom ukazala sie naga seksowna figura dziewczyny. Moja byla zona dlugo nie zostala mi dluza szybko pozbyla sie mojej koszulki a nastepnie spodni. Oboje z dziewczyna ani na chwile nie przestawalismy na zmiane piescic swoje ciala. Stalo sie wylądowalismy w lozku.
Po upojnych chwilach z byla zona oboje bez jakich kolwiek slow lezelismy w tuleni w siebie.
Czy czulem sie winny ze to sie stalo ? Nie ani troche. Od samego poczatku gdy zwiazalem sie z Cornelia ponownie ciagle myslalem o Sel. Cos do niej nadal czulem. Cieszylem sie ze nie doszlo do rowodu bo dzieki temu mialem nadzieje ze ponownie z Seleną sie zejdziemy.
Chcialem aby mi wybaczyla. Chcialem znowu z nią tworzyc rodzine.
Najpierw chcialem sie rozstac jak najszybciej z Corą na poczatku miedzy nami bylo wszystko dobrze jednak gdy zaczela mnie kontrolowac przestalo mi sie to podobac. Dzieki nocy spedzonej z Sel jestem pewien ze to uczucie ktorym dazylem blondynke to bylo zauroczenie a nie milosc bylem pewien ze nigdy jej nie kochalem.




2 komentarze:

  1. Świetnie! Jestem ciekawa co będzie dalej, bo jestem pewna, że Cora tak szybko nie odpuści. Czekam na next i życzę dużo weny ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialny. Mam nadzieje, ze się pochodzą. Życzę dużo weny i czekam na next

    OdpowiedzUsuń