czwartek, 1 września 2016

Rozdział 8 - Przestań Justin masz rodzine..

Justin Bieber

Nie rozumiałem dlaczego Selena sie wyprowadziła. O jakiej zdradzie ona mówiła ? Szczerze nie pamietam praktycznie nic z tamtego wieczoru z Cornelia poza tym ze wypilismy sporą ilość alkoholu.
Gdy Selena opuściła nasz dom postanowiłem szybko porozmawiac z blądynka bo być może opowie mi jak było naprawdę.
Po pięciu minutach stałem przed drzwiami swojej byłej miłości. Po chwili wachania zapukałem.
- Hej Jus - przywitała się blądynka gdy tylko otworzyła drzwi.
- Cześć musimy pogadac - oznajmiłem. Dziewczyna uśmiechneła się i odsuneła się abym mógł przejsc przez drzwi. Bez pytania ruszyłem do salonu a po kilku sekundach dołączyła do mnie Cora.
- Nie myślałam że dziś sie zobaczymy - powiedziała posyłając mi uroczy uśmiech. Tak zawsze Cornelia miała piekny i czarujący uśmiech. Przyznam gdy ją pierwszy raz zobaczyłem kilka lat temu to właśnie jej uśmiech mnie oczarował i sprawił że zakochałem się w niej.
-  Bo nie miałem tego w planach - burknełem mówiąc prawde.
Dziewczyna na moje słowa które najwyraźniej ja zadziwiły spojrzała na mnie pytającym wzrokiem.
- Wiem że rozmawiałaś dziś z Seleną - powiedziałem wyjaśniając poniekąd swój powód przybycia.
- Tak noi ? - zapytała z delikatnym uśmiechem.
- Chciałbym wiedzieć o czym - odpowiedziałem.
- Bo Selena twierdzi ze powiedzialaś jej że miedzy nami coś było - dodałem natychmiast.
Ku mojemu zdziwieniu blądynka parskneła śmiechem.
- Nie powiedzialam tego - oznajmiła z wielkim uśmiechem.
- Ani nie zaprzeczyłam - dodała podchodząc bliżej mnie i zarzucila swoje delikatne kobiece dłonie na moją szyje.
- Nie rozumiem - wyszeptałem. Byłem zdziwiony jej zachowaniem ale z drugiej strony lubiłem jej bliskość.
- Justin czy ty nic nie pamietasz ? - zapytała cicho chichocząc.
Pokreciłem w odpowiedzi przecząco głową spoglądając w jej piwne oczy.
Dziewczyna raptownie wpiła się w moje usta skladając na nich namietny pocałunek. Z trudem powstrzymałem się od udostępnienia jej swojego jezyka.
- Tego też nie pamietasz ? - zadała pytanie odsuwając się po skończonym jednak nie odwzajemnionym pocałunku.
- Cornelia ja mam żone. Co ty robisz ? - zapytałem zaszokowany jej postepami wobec mojej osoby.
Dziewczyna w odpowiedzi posłała mi naburmuszoną minę. I przegryzła seksownie swoją dolną warge.
- Nie rób tak prosze - wyszeptałem prawie w jej usta bo w dalszym ciągu była blisko mnie.
- Dalej Cie to kręci ? - zapytała uśmiechajac się uwodzicielsko. Poczym musneła moje usta.
Tak mimo ze mineło już kilka lat odkąd rozstałem się z Cornelią ona doskonale wie co mnie w niej kreciło. I na moje nie szczeście dalej kręci.
- Kurwa nie moge - wyszeptałem. Mimo ze moje serce mówiło mi abym tego nie robił to rozum i przyjaciel mówili mi co innego.
- Ależ możesz Justin - usłyszałem w odpowiedzi poczym na swojej szyji poczulem mokre pocałunki składane przez Core a jej reka znajdowała się na moim przyjacielu. Z moich ust wydobywało się ciche pomrukiwanie spowodowane przez zadowolenie i chęc piepszenia tej dziewczyny. Nie oceniajcie mnie jestem tylko facetem.
- Przestań Justin masz rodzine - odezwała się moja podświadomość która miala racje powinienem przerwać to wszystko i wyjśc. Ale nim zdążyłem ocucić swój umysł poczułem silne pchnięcie w tył poczym opadłem na kanape która stała zaraz za mną.
Nim zaorjętowałem się co sie dzieje blądynka siedziała na moich kolanach okrakiem i przodem do mnie.
- Piepsz się ze mna - wymruczała blądynka poprzez pocałunki które zaczeła ponownie składać. Byłem tak cholernie podniecony że nie mogłem się powstrzymać. Zachłanie zaczełem odwzajemniac pocałunki Corneli. Moja była miłość doskonale wiedziała jak ma mnie zachęcić do seksu i uwierzcie mi robiła to ze mną kilka razy dzienie i codziennie a seks z nią nie był nudny.
Pod wpływem chwili w jakiej sie znajdowałem pragnełem tylko jednego. Chciałem jej. Jednym zwinnym ruchem ręki pozbyłem się jej sukienki którą dosłownie rozerwałem a moim oczą ukazały się jedrne piersi dziewczyny. A ona sama była tylko teraz w samej bieliznie. Cornelia zaczeła ocierać się swoją kobiecością o mojego przyjaciela a ja z każda chwilą czułem że zaraz eksploduje. Dziewczyna zaczeła odpinać rozporek moich spodni zchodząc z moich kolan i klekając przede mną wyciągneła mojego penisa na wieszch. Spojrzałem na nią i naprawdę chciałem aby jak najszybciej wzieła go do buzi ale wtedy otrzeźwiałem. Nie kontrolowanie odepchnąlem blądynke od siebie i natychmiast wstałem na równe nogi podciągając swoje spodnie.
- Cornelia nie moge..nie powinniśmy - zaczełem tłumacząc dlaczego przerwałem.
- Skończ ! Ona nie zasługuje na Ciebie i odeszła ! - krzykneła wsciekła.
- Ale to jest moja żona i ją kocham - odpowiedziałem szczerze.
- Kochasz ? A przed chwilą chciałeś się ze mną piepszyć ! - prychneła.
Tak chciałem ale nie myślałem trzeźwo i sama ona mnie do tego sprowokowała. Kurwa co ja robie wydawało mi się że moja miłość do żony jest wielka i silna a gdy pojawiła się Cornelia naszły mnie wątpliwości. Przy niej uwielbiam spedzać czas. Lubie gdy jest blisko i gdyby nie Selena to już pierwszego dnia gdy blądynka ponownie pojawiła się w moim życiu to bym ją pierdolił.
Nie odpowiedziałem nic poprostu wyszedłem z salonu kierując się w stronę wyjścia z domu Cornelii.
- Nie zapomnij jutro jedziemy w trase RAZEM - usłyszałem z ust dziewczyny która nałożyła nacisk na ostatnie słowo.
Wyszedłem.
Kompletnie wyleciało mi z głowy że to już jutro udaje się razem z nią w trzytygodniową trasę. Teraz gdy wszystko się wali. Selena odeszła zabierając ze sobą Jexona a ja ? Prawie uprawiałem seks ze swoją byłą narzyczoną mając żone. Jestem jebanym kretynem. Boje się że w ciągu tych kilkunastu dni bedąc tak blisko blądynki ulegne jej i jej wdzieką. Trudno mi się bedzie powstrzymać tym bardziej że ona w dalszym ciągu mnie pociąga. Wchodząc do swojego domu natychmiast skierowałem się do łazienki. Gdzie tam zdjełem z siebie ciuchy i po chwili wszedłem do kabiny odkręcając zimną wode. Miałem nadzieje że lodowata woda pomoże mi dojśc do normalnego stanu umysłu.



3 komentarze:

  1. Omfg. Kochana ten rozdział jest genialny. Dobrze, ze Justin w porę się opamietal. Mam nadzieję, ze w trasie tez nie da się manipulować dziewczynie. On musi wrócić do Seleny. Razem są taką uroczą parą. Życzę dużo weny i czekam na next ❤❤❤💞💞💞😍😍😍😘😘😘

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że Jus się opamiętał, ale i tak jak dla mnie za daleko się posunął. Boję się tego co wydarzy się w kolejnych rozdziałach. Czekam na next i życzę dużo weny ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Zostałaś nominowana do Liebester Blog Award. Więcej znajdziesz na moim blogu: http://anotherworld-tfc-ff.blogspot.com/p/lba.html

    OdpowiedzUsuń